wtorek, 24 czerwca 2014

4.

-Chłopakiem ? - Spytał Malfoy patrząc w jej oczy.
-Niee! Coś ty.! -zaśmiała się - Przyjacielem.
-Taak ! Jasne.- Zaczął się śmiać.- Przepraszam Cię.
-Za co ?
-Za tą akcję z Chłopakiem.
-Idiota !
-Co?! - Krzyknął chłopak.
-Haha. Lubię jak się denerwujesz.-spojrzała w jego oczy i poczuła pieczenie w ramię.- Ała.
Płomień w kominku zgasł i czuć było chłód.
-Ała.- powiedział Draco pocierając ramię.
-Choć do dormitorium.- powiedziała dziewczyna trzymając się bardzo mocno za ramię. Pobiegli do dormitorium. Malfoy pobiegł do łazienki, a Julia została w pokoju. Ściągnęła koszulkę z długim rękawem i szybko ubrała taką z krótkim.Kiedy usiadła na łóżku płacząc z bólu z łazienki wyszedł Draco w podkoszulce. Nie obchodziło ją jak wygląda. (A wygląda Awww *-*) Tylko to, że ma ten sam tatuaż, bliznę, znak co ona. 
**********************************************************************
Takie krótkie, ale kawałek jest jutro mam wolne xd, ale spróbuję być. Tak wiem 50 razy powtórzyłam : ramię. Ale no nie umiem inaczej tego nazwać. xD Kocham was <3

3.

To bardzo krótki rozdział pisany bez weny :(
************************************************
I to był oczywiście..... Draco.
-Hej. Co Ci się stało ? -spytał ze smutną miną,
-Nic. - dziewczyna otarła łzy i uśmiechneła się. - boję się lekcji ze Snape`m.
-Nic się nie bój.- chłopak uśmiechał się do niej.- usiądziesz obok mnie.!
-Dobrze.- zaśmiała się. Wstała i chwyciła dłoń Malfoya i poszła na lekcje.
Podczas lekcji Snape pytał się jej ciągle o przygotowywanie eliksirów i takich tam. Odpowiadała bezbłędnie. Po lekcji powiedziała do Draco :
-Dziękuję Ci. - uśmiechnęła się i poszła do dormitorium.
-Nie ma za co.- szepnął i za nim się zorientował nie było jej już przy nim.
-W tym samym czasie-
-Ona jest jakaś dziwna..- powiedział Ron.
-Może dlatego, że nie jest przydzielona do jednego domu ? -broniła jej Ginny.
-Taaakk.. Na pewno.! Ginny ! Przecież ona tu nie pasuje ! - Krzyczał Ron. Chwilę po tym poczuli, że ktoś ich popycha. Była to Julia.Cała zapłakana pobiegła przed siebie.
-Ron ! Chyba ją uraziłeś. !-Krzyczeli Ginny, Hermiona i Harry. Po chwili zobaczyli ją przebraną w mugolskie ubrania i z deską. Tylko Hermiona i Harry wiedzieli co to jest.
Julia zaczęła robić triki. Wszyscy oglądali to co się tam się dzieje. Po chwili podbiegł do niej Draco i szybko zaciągnął ją do dormitorium.
-Coś ty zrobiła ? - krzyczał- Nie chcę, żebyś wyleciała!
-Naprawdę ? -spytała przebierając się przy nim.
-Tttak ! - powiedział.
-A czemu ? - spojrzała na niego.
-Bo.... hmmm... lubię Cię.
-Tak ?
-No nie wiesz ! Ratował bym Cię przed Snape`m ?
-Racja. ! Mam pytanie... chciałbyś zostać moim.......
*******************************************
Brak wenowy rozdzjał <3 :D

poniedziałek, 23 czerwca 2014

2.

Dziewczyna obudziła się z silnym odruchem wymiotnym.Rozejrzała się i uznała, że nie wie gdzie jest. Miła pani powiedziała jej, że ma wracać do dormitorium Slytherinu. Kiedy weszła rozległy się brawa i szepty.
-Za co to ? -spytała Julia.
-Snape prawie Cię udusił !-Wykrzyczeli.- Jesteś bohaterką.
Bohaterka zaśmiała się i poszła w stronę dormitorium się przebrać.
-Haha ! Ja bohaterką ?! Może jeszcze zaraz będę córką Vol...To...Sama-wiem-kogo.To jest moje dormitorium ? -Krzyknęła przerażona.
-Nie. To jest nasze dormitorium- powiedział Malfoy siedząc na łóżku.
-Ale.. Że dziewczyna.. I chłopak dormitorium... Razem? - nie umiała się wysłowić.
-Tak.Ale chodź już na śniadanie.-powiedział udając obojętnego.
Szli w ciszy po paru minutach ona się odezwała. :
-Dziękuję. -pocałowała chłopaka w policzek  i pobiegła do Wielkiej Sali.
-Jak ona mi się podoba.- pomyślał Draco.
Kiedy usiadl na swoim miejscu przy stole szukał wzrokiem Julii.Która siedziała przy stole Gryfonów.
Durniu ! Przecież ona tam będzie siedzieć.- pomyślał.

-Hej jestem Ginny. - powiedziała ruda dziewczynka
.- Cześć Julia. -powiedziała.
-Chyba naprawdę zaprzyjaźniłaś się z Malfoyem.- powiedział Harry. Harry Potter.
-Harry Potter ? Tak. ?- spytała Julia śmiejąc się.
-Tak. - odpowiedział.
-Miło poznać. -uśmiechnęła się i spotkała wzrok dziewczyny siedzącej obok chłopaka z rudymi włosami. -Nie bój się. Nie ukradnę Ci chłopaka. - zaśmiała się i odeszła.Poszła na dziedziniec, usiadła i popłakała się.Słysząc kroki uciekła w stronę zakazanego lasu. Za nią pobiegł .....
Tylko, że jest jasno :D
--------------------------------------------------------------------------------
Taki krótki :) Ale macie <3 Uwielbiam was <3

sobota, 21 czerwca 2014

1.

Julia jechała pociągiem do Hogwartu. To był jej pierwszy rok. Przejmowała się "Czy znajdzie przyjaciół,czy nie?",ale przypomniała sobie co jej tata mówił "Bądź sobą,a wszystko będzie dobrze" .
Zakłócając jej myśli nieznajomy blondyn wkroczył do jej przedziału i rzekł:
-Pierwszoroczna? Nigdy cię nie widziałem!
-Tak-rzekła Julia 

-Ja zawsze mam racje. Hehe. Mam nadzieję,że dołączysz do tych najlepszych. Do Ślizgonów. Reszta to idioci!-zagadywał chłopak
-Może...-odpowiedziała dziewczyna
-Jesteś taka cicha.
-Jestem sobą.
-No nieważne. Mam na imię Draco. Draco Malfoy,a ty?
-Julia..

-A nazwisko ?
-Nie wiem nie znam.- Julia spuściła głowę.
-Ciekawe.Mógłbym się do ciebie dosiąść?
-Tak
Julia polubiła chłopaka. Była szczęśliwa,że już się z nim zaprzyjaźniła. To znak,że jest dobrym człowiekiem. Uśmiechał się do niej,a ona do niego.
Po kilku minutach wysiadła z pociągu. Musiała się rozstać z kolegą. Pomachała do niego,a on do niej.
-Pirszoroczni do mnie! Pirszoroczni!-odezwał się człowiek.
Był duży i miał duże kręcone kędziory. Dawało mu to poczucie zaufania. Wsiadłam z nim do łódki,prowadzącej do zamku.
-Zakolegowałaś się z Malfoy'em?-zapytał się mężczyzna
-Tak. Jak pan ma na imię? Kim pan jest?-zapytała się Julia
-Mam na imię Hagrid słonko. Jestem gajowym w Hogwarcie. A co do Draco... Nie jestem pewny czy chciałabyś się z nim zaprzyjaźnić.
-Czemu? Polubiłam go.
-Do czasu...
Zanim się obejrzała siedziała na krześle w Wielkiej Sali,mając na głowie Tiarę Przydziału,która powiedziała:

-Hmmm... Miła, odważna, przebiegła i chytra. Hmmm... Gryfindor, czy Slytherin ?
Dziewczyna uśmiechnęła się.
-Masz taki sam głupi uśmieszek co Malfoy.
Cała sala się zaśmiała.
-Nie wiem.. Slytherin ! Gryfindor ! Nie wiem !
Wtedy powstał dyrektor. Julia pomyślała. : Więc to jest Albus Dumbledore ?
-Pierwszy raz mamy taką przypadłość ! -spojrzał na nią. - Jeden miesiąc będziesz w Slytherinie i wtedy posiłki będziesz jadła przy stole Gryfindoru. Zaś drugi miesiąc będziesz w Griffindorze, a posiłki będziesz jadła przy stole Ślizgonów.
Julia rozejrzała się po sali.
-Dobrze, powiedziała i poszła w stronę stołu Ślizgonów. Usiadła na samym końcu. Sama.
Po chwil słychać było zaklęcie : Serpensortia.
Na środku została Julia i Harry.
-Harry nie !-Krzyknęła rudowłosa i   odciągnęła chłopaka ze środka. Dziewczyna została sama.
-Zossstaw! Zosstaw ! -Krzyczała - Wracaj ! Wracaj !
Inni słyszeli same syki. Kiedy wąż zniknął dziewczyna odwróciła się. 
-Nie ! - Wykrzyczała- Gdzie jest ten wąż ?
-Co się stało ? -Spytała profesor McMonagall.
-Wąż zabrał mi różdżkę ! 
Profesor McGonagall  Powiedziała : Vingardium Leviosa.
I różdżka pojawiła się.
-Dziękuję.-dziewczyna wzięła różdżkę i popędziła za Ślizgonami.
Draco podobała się ta dziewczyna, lecz nie wiedział, w którym domu ona będzie.
W pokoju wspólnym Ślizgonów wszyscy patrzyli tylko na "Okaz" czyli Julię.
Dziewczyna nie robiła sobie nic z Tego, gdyż była zajęta zaklęciem : Avis.
-Jak się nazywasz ? - spytała Milicenta- Ja jestem Milicenta Bulstrode.
-Julia. - powiedziała.-Czemu się na mnie tak gapicie ?
-Ty.. jesteś wężoustna. Tak jak Sama-wiesz-kto.
-Voldemort ?
-Nie wypowiadaj tego imienia..! -powiedział ktoś.
-Jakiego ? -spytał Snape, kiedy wszedł do dormitorium.
-Voldemort.Panie profesorze nie pozwalają mi mówić Voldemort.
-Słusznie, że nie pozwalają.
-Dobrze, będę mówić Tom Ridlle.
Snape zdenerwowany powiedział :
-Wszyscy do swoich dormitorii ! A ty -Wskazał palcem Julię - Idziesz ze mną.
Poszli do gabinetu Snape. W tym czasie Draco śledził ich. Stanął pod drzwiami i podsłuchiwał.
-Skąd wiesz jak nazywał się   Voldemort.?
- Tom Marvolo Ridlle  urodzony. 31 grudnia 1926,..Jego status krwi.. Półkrwi.
Malfoy usłyszał trzask.
-Skąd ty to wiesz ?! -Krzyczał Snape.
Malfoy uznał, że woli stracić parę punktów, niż żeby dziewczynie się coś stało. Zapukał. Otworzył zdenerwowany Snape za nim widać było dziewczynę leżącą na ziemi, która ledwo oddychała.
-Malfoy ! Czego chcesz ?!-Spytał.
-Dyrektor Dubledorne powiedział,że chce widzieć się ze mną i.. Julią.
-Dobrze.! Bierz ją.
Draco podniósł dziewczynę z ziemi i  pobiegł  z nią do Pani Pomfrey. Tam ją zostawił i poszedł do dormitorium.

********************************************
Taki pierwszy rozdział <3

 

Witam !

                                        Hejka ! Będzie to blog w stylu fanfiction.
Poświęcony: Harremu Potterowi <3. I pewnej dziewczynie, która przybędzie do Hogwardu :) Ale więcej nie zdradzam ;)