sobota, 21 czerwca 2014

1.

Julia jechała pociągiem do Hogwartu. To był jej pierwszy rok. Przejmowała się "Czy znajdzie przyjaciół,czy nie?",ale przypomniała sobie co jej tata mówił "Bądź sobą,a wszystko będzie dobrze" .
Zakłócając jej myśli nieznajomy blondyn wkroczył do jej przedziału i rzekł:
-Pierwszoroczna? Nigdy cię nie widziałem!
-Tak-rzekła Julia 

-Ja zawsze mam racje. Hehe. Mam nadzieję,że dołączysz do tych najlepszych. Do Ślizgonów. Reszta to idioci!-zagadywał chłopak
-Może...-odpowiedziała dziewczyna
-Jesteś taka cicha.
-Jestem sobą.
-No nieważne. Mam na imię Draco. Draco Malfoy,a ty?
-Julia..

-A nazwisko ?
-Nie wiem nie znam.- Julia spuściła głowę.
-Ciekawe.Mógłbym się do ciebie dosiąść?
-Tak
Julia polubiła chłopaka. Była szczęśliwa,że już się z nim zaprzyjaźniła. To znak,że jest dobrym człowiekiem. Uśmiechał się do niej,a ona do niego.
Po kilku minutach wysiadła z pociągu. Musiała się rozstać z kolegą. Pomachała do niego,a on do niej.
-Pirszoroczni do mnie! Pirszoroczni!-odezwał się człowiek.
Był duży i miał duże kręcone kędziory. Dawało mu to poczucie zaufania. Wsiadłam z nim do łódki,prowadzącej do zamku.
-Zakolegowałaś się z Malfoy'em?-zapytał się mężczyzna
-Tak. Jak pan ma na imię? Kim pan jest?-zapytała się Julia
-Mam na imię Hagrid słonko. Jestem gajowym w Hogwarcie. A co do Draco... Nie jestem pewny czy chciałabyś się z nim zaprzyjaźnić.
-Czemu? Polubiłam go.
-Do czasu...
Zanim się obejrzała siedziała na krześle w Wielkiej Sali,mając na głowie Tiarę Przydziału,która powiedziała:

-Hmmm... Miła, odważna, przebiegła i chytra. Hmmm... Gryfindor, czy Slytherin ?
Dziewczyna uśmiechnęła się.
-Masz taki sam głupi uśmieszek co Malfoy.
Cała sala się zaśmiała.
-Nie wiem.. Slytherin ! Gryfindor ! Nie wiem !
Wtedy powstał dyrektor. Julia pomyślała. : Więc to jest Albus Dumbledore ?
-Pierwszy raz mamy taką przypadłość ! -spojrzał na nią. - Jeden miesiąc będziesz w Slytherinie i wtedy posiłki będziesz jadła przy stole Gryfindoru. Zaś drugi miesiąc będziesz w Griffindorze, a posiłki będziesz jadła przy stole Ślizgonów.
Julia rozejrzała się po sali.
-Dobrze, powiedziała i poszła w stronę stołu Ślizgonów. Usiadła na samym końcu. Sama.
Po chwil słychać było zaklęcie : Serpensortia.
Na środku została Julia i Harry.
-Harry nie !-Krzyknęła rudowłosa i   odciągnęła chłopaka ze środka. Dziewczyna została sama.
-Zossstaw! Zosstaw ! -Krzyczała - Wracaj ! Wracaj !
Inni słyszeli same syki. Kiedy wąż zniknął dziewczyna odwróciła się. 
-Nie ! - Wykrzyczała- Gdzie jest ten wąż ?
-Co się stało ? -Spytała profesor McMonagall.
-Wąż zabrał mi różdżkę ! 
Profesor McGonagall  Powiedziała : Vingardium Leviosa.
I różdżka pojawiła się.
-Dziękuję.-dziewczyna wzięła różdżkę i popędziła za Ślizgonami.
Draco podobała się ta dziewczyna, lecz nie wiedział, w którym domu ona będzie.
W pokoju wspólnym Ślizgonów wszyscy patrzyli tylko na "Okaz" czyli Julię.
Dziewczyna nie robiła sobie nic z Tego, gdyż była zajęta zaklęciem : Avis.
-Jak się nazywasz ? - spytała Milicenta- Ja jestem Milicenta Bulstrode.
-Julia. - powiedziała.-Czemu się na mnie tak gapicie ?
-Ty.. jesteś wężoustna. Tak jak Sama-wiesz-kto.
-Voldemort ?
-Nie wypowiadaj tego imienia..! -powiedział ktoś.
-Jakiego ? -spytał Snape, kiedy wszedł do dormitorium.
-Voldemort.Panie profesorze nie pozwalają mi mówić Voldemort.
-Słusznie, że nie pozwalają.
-Dobrze, będę mówić Tom Ridlle.
Snape zdenerwowany powiedział :
-Wszyscy do swoich dormitorii ! A ty -Wskazał palcem Julię - Idziesz ze mną.
Poszli do gabinetu Snape. W tym czasie Draco śledził ich. Stanął pod drzwiami i podsłuchiwał.
-Skąd wiesz jak nazywał się   Voldemort.?
- Tom Marvolo Ridlle  urodzony. 31 grudnia 1926,..Jego status krwi.. Półkrwi.
Malfoy usłyszał trzask.
-Skąd ty to wiesz ?! -Krzyczał Snape.
Malfoy uznał, że woli stracić parę punktów, niż żeby dziewczynie się coś stało. Zapukał. Otworzył zdenerwowany Snape za nim widać było dziewczynę leżącą na ziemi, która ledwo oddychała.
-Malfoy ! Czego chcesz ?!-Spytał.
-Dyrektor Dubledorne powiedział,że chce widzieć się ze mną i.. Julią.
-Dobrze.! Bierz ją.
Draco podniósł dziewczynę z ziemi i  pobiegł  z nią do Pani Pomfrey. Tam ją zostawił i poszedł do dormitorium.

********************************************
Taki pierwszy rozdział <3

 

6 komentarzy:

  1. Hej, hej!
    Podałaś linka pod jakimś zdjęciem, więc jestem!
    Cóż, przyznam, że ciekawie się zaczyna. Jestem zwolenniczką Malfoy'a, więc masz u mnie plusa.
    A teraz wygłoszę litanę :D
    Unikaj powtarzania wyrazów (słownik synonimów zawsze do usług :) )
    Zauważyłam tylko jedną literówkę i zero błędów ortograficznych (chwała Ci za to!)
    Widać, że ma już w swojej główce poukładaną fabułę.
    Proszę Cię tylko, abyś zmieniła czcionkę na bardziej czytelną, bo aż nie miło.
    I na koniec:
    Czekam na następny rozdział! :)
    Camella (w sumie Bright Black) pozdrawia :)

    PS. Błagam, wyłącz weryfikacje obrazkową przy komentarzach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powtarzanie wyrazów :D Wiedziałam, że robię coś, źle. Jej <3 Zwolenniczka Malfoy`a ? Nareszcie <: PS.Weryfikacja obrazkowa wyłączona :)

      Usuń
  2. Jej jakie to swietne kiedy nn ? :) :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3 Next będzie jakoś jutro-wtorek :D

      Usuń
  3. Jeje to jest super chcem nn
    Kiedy nn?? :)
    KOCHAM BLOGA A I MOŻNA SPODZIEWAĆ SIĘ SCEN +18?? :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3 Next będzie jakoś dziś-wtorek :D Sceny +18. ? Hmmm... raczej nie, ale może ;)

      Usuń